Styczniowe
spotkanie w Klubie Książki rozpoczęło kolejny rok
naszych czytelniczych debat. Klubowicze tym razem
niezbyt dopisali, widocznie przerwa świąteczna
rozleniwiła co niektórych. Ci co przybyli mieli bardzo
podzielone zdania na temat nowej książki Olgi Tokarczuk
"Anna In w grobowcach świata".
Książka ta to pierwszy polski tytuł nowej serii
wydawniczej "MITY" - reinterpretacja mitów i legend.
Jest to seria międzynarodowa.
Olga Tokarczuk sięgnęła do mitu o sumeryjskiej bogini
Inannie. Bogini ta wstępuje do podziemi, w których
rządzi jej siostra, ale udaje się jej powrócić z
powrotem na ziemię.
Mit ten przeniesiony jest w książce Tokarczuk do
współczesności. Naszą bohaterkę, która windą zjechała do
podziemi, próbuje ratować przyjaciółka, Nina Szubur. W
tym celu wędruje po całym mieście szukając pomocy u
ojców, matki, kochanka...
Poznajemy złożone z różnych warstw miasto, pełne
sprzeczności, gdzie luksus miesza się z nędzą. Dla
jednych z nas, opowieść ta była pasjonująca i bardzo
ciekawa, dla innych mało interesująca. Wywiązała się
gorąca dyskusja, zwłaszcza pomiędzy dwiema
uczestniczkami. Jedna z pań zaciekle broniła autorkę i
jej książki, druga z kolei bezlitośnie krytykowała.
Nawet posunęła się do stwierdzenia, że autorka nie
potrafi opowiadać.
Książka Olgi Tokarczuk mnie też nie zachwyciła, w
przeciwieństwie do innych jej powieści, ale zachęcam
czytelników do przeczytania tej cienkiej książeczki, bo
myślę, że książki z serii "MITY" wiele nas mogą nauczyć
i dać dużo do myślenia.