Dyskusyjny Klub Książki: „Jadąc do Babadag” Andrzej Stasiuk

Na spotkaniu, które odbyło się 21 listopada rozmawiano o książce
Andrzeja Stasiuka „Jadąc do Babadag”.

W „Jadąc do Babadag” Andrzej Stasiuk pisze o podróżach.
Są one jednak tylko pretekstem do pokazania świata, do którego trafia autor. Jest to świat biedny, zapomniany, niepotrzebny. To m. in. Bułgaria, Rumunia, Mołdawia, węgierska,czeska i słowacka prowincja czy poranny pociąg elektryczny Warszawa-Żyrardów zatłoczony robotnikami jadącymi do Ursusa.
Autor w swojej prozie nie sili się na ckliwość czy sentymentalizm, pisze o wieśniakach, biedakach tak jak ich widzi – żyjących w swoim własnym, cichym rytmie. Stasiuk nie pisze o społeczeństwach, ale o społecznościach – małych, lokalnych i o pojedynczych ludziach. Pięknie pisze np. o ślepym grajku ze stuletniej fotografii i o Miszy, który zdezelowanym żiguli wiózł go z mołdawskiego Cahul za 20 euro.
Eseje Stasiuka stały się pretekstem do dyskusji wśród uczestników spotkania, na temat naszych prywatnych podróży po Polsce i Europie.
Uczestnicy zgodnie stwierdzili, że „Jadąc do Babadag” jest ciekawą książką, tylko rytm opowieści jest trochę nużący, zmuszający czytelnika do robienia przerw, w trakcie lektury. Książka jest jednak godna polecenia.
Zapraszam do podróży z „Jadąc do Babadag „.

Małgorzata Cichoń