Dyskusyjny Klub Książki – 24 stycznia 2013, Orhan Pamuk „Śnieg”.

Na pierwszym spotkaniu w 2013 roku, które odbyło się 24 stycznia rozmawiano o książce Orhana Pamuka „Śnieg”.

Orhan Pamuk to postać w świecie literatury i polityki nietuzinkowa. Przez jednych uwielbiany, przez innych krytykowany czy wręcz potępiany. Bezsprzeczne jest to, że jego twórczość budzi emocje. Tak wiec ożywiona dyskusja w czasie ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach była łatwa do przewidzenia.

W czasie spotkania omawiana była pierwsza wydana w Polsce książka tego tureckiego pisarza zatytułowana „Śnieg”. Opowiada ona o młodym poecie Ka, który po 12 latach emigracji w Niemczech wraca do swojej ojczystej Turcji, gdzie w prowincjonalnym miasteczku próbuje odzyskać młodzieńczą miłość, a przy okazji napisać artykuł o samobójstwach młodych dziewcząt, którym zabroniono noszenia muzułmańskich chust. Powieść ukazała się w polskich księgarniach w 2006 roku czyli co raczej nieprzypadkowe, w czasie, kiedy Orhan Pamuk otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Już wtedy pojawiło się wiele kontrowersji co do decyzji Komitetu Noblowskiego. Dla jednych był to wyraz uznania dla talentu pisarza, dla innych była to nagroda polityczna. Dlaczego pisarz budzi tak skrajne emocje? Jakie zarzuty i pochwały padły w czasie czwartkowej dyskusji?

Aby zrozumieć fenomen tego autora, trzeba chociaż pokrótce poznać biografię Pamuka. Pisarz urodził się w 1952 roku w bogatej tureckiej rodzinie. Po ukończeniu studiów w 1976 roku zajął się pisarstwem, zyskując coraz większy rozgłos i uznanie, czego uwieńczeniem była wspomniana Nagroda Nobla. Jednak w biografii autora „Śniegu” są jeszcze dwa wcześniejsze bardzo ważne momenty, które pozwalają zrozumieć, głównie pozaliterackie, zamieszanie wokół pisarza. W 1989 roku Orhan Pamuk jako pierwszy pisarz z muzułmańskiego kraju stanął w obronie Salmana Rushidiego, którego ajatollah Chomeini obłożył śmiertelną klątwą. Następnie, w 2005 roku, za swoje społeczno-polityczne zaangażowanie rząd turecki wytoczył mu proces o „oczernianie Turcji”. Poszło o wypowiedź w szwajcarskiej gazecie, w której autor wypomniał Turkom ludobójstwo na ludności ormiańskiej.

Uczestnicy Dyskusyjnego Klubu Książki podkreślali właśnie to pewne mentalne rozdarcie pisarza pomiędzy Wschodem a Zachodem. Zresztą sam autor otwarcie się do tego przyznaje: „Czuję się tak, jakbym ciągle stał na moście łączącym brzegi Bosforu, nie należąc ani do europejskiej, ani do azjatyckiej części Turcji i obie je opisywał”. Ten trop zawiódł dyskutantów do kwestii obecności Turków w Niemczech i innych krajach Zachodu. A tym samym nie mogło się obyć bez omówienia zderzenia kultur muzułmańskiej i chrześcijańskiej (a może w dzisiejszych czasach należałoby powiedzieć – kultury laickiej?) i roli kobiety w każdej z nich. Jest to temat, który może zapewnić wiele godzin ożywionej dyskusji, a trzeba dodać, że „Śnieg” można odczytywać na wielu poziomach, co świadczy o dużej klasie tej książki. Mnie, jak i niektórym innym czytelnikom, spodobał się także klimat tej książki, bardzo współgrający z tym, co widzimy obecnie za oknem.

Dlaczego wiec nie wszyscy uczestnicy spotkania dali radę przeczytać te ponad pięćset stron, a niektórzy przeczytali je z trudem? Na pewno nie wszystkich interesują problemy współczesnej Turcji; nie wszyscy odnajdują w tej lekturze temat sobie bliski. Innym przeszkadza sposób przedstawienia historii bohatera i rzeczywistości go otaczającej. Być może przeszkadza również zbyt dopracowana konstrukcja powieści, odbierająca książce pewną siłę i autentyczność? To wszystko może się składać na opinię, że książka jest po prostu nudna. Ja jednak stoję po stronie tych, którym „Śnieg” się podobał. I cieszę się, że nie wszyscy podzielają to zdanie. Jest o czym rozmawiać!

Wszystkich tych, którzy lubią rozmawiać o książkach zachęcam, aby przyłączyli się do Dyskusyjnego Klubu Książki. Wymianę zdań ułatwia nam teraz Internet, ale dyskusja „na żywo” przy kawie i ciastkach, z czytelnikami w różnym wieku i o różnych poglądach, ma zupełnie inną wartość.

Zapraszam również na mojego bloga, gdzie mogą Państwo przeczytać o innej książce Orhana Pamuka, „Dom ciszy”: http://tginfo.pl/blogi/kulturatobzdura/

Krzysztof Nocoń