Dyskusyjny Klub Książki – 18 kwietnia 2013, Elfriede Jelinek „Pianistka”

18 kwietnia odbyło się spotkanie, na którym rozmawiano o książce Elfriede Jelinek „Pianistka”.

Kwietniowe spotkanie w DKK miało burzliwy przebieg, a to za sprawą książki E.Jelinek-Pianistka. Uczestnicy podzielili się na dwa przeciwstawne obozy – zwolenników i przeciwników powieści.

Pierwsi byli książką zachwyceni, drudzy natomiast ją krytykowali. Wszyscy natomiast byli zgodni, że powieść Jelinek napisana jest trudnym językiem i nie czyta jej się lekko – „jednym tchem”.

Erika, główna bohaterka powieści jest czterdziestoletnią, niespełnioną artystką, która mieszka z despotyczną matką. Będąc dzieckiem traci ojca, który trafia do zakładu psychiatrycznego, z którego już nigdy nie powróci. Erika zostaje więc z matką i odtąd żyją razem w świecie bez mężczyzn. Nasza bohaterka uczy gry na fortepianie w wiedeńskim konserwatorium. Poza kontaktami zawodowymi, nie spotyka się z żadnymi mężczyznami. Dlatego swoje fantazje seksualne zaspakaja za pomocą podglądania tancerek w domu publicznym. Jej jedyną przyjaciółką, a zarazem przekleństwem jest matka, która chce mieć ją na własność. Realizując swoje chore ambicje wmówiła córce, że jest wybitną pianistką. Blokuje jej życie z mężczyznami, kontroluje ją na każdym kroku. Nie zamierza zostawić córki,twierdząc ,że resztę życia powinny spędzić razem. Wszystko układa się pod dyktando matki, do czasu,w którym, w życiu Eriki pojawia się przystojny student politechniki Walter Klemmer. Dla Eriki Walter jest szansą na zburzenie twierdzy zbudowanej przez matkę i rozpoczęcie normalnego życia. Niestety Klemmer stawia sobie za cel uwiedzenie podstarzałej nauczycielki i wbrew oczekiwaniom Eriki nie pomaga jej ochronić ją przed samą sobą, bo tego nasza bohaterka potrzebuje, lecz brutalnie ją wykorzystuje i poniża. Erika nie potrafi sama zmienić swojego życia,a może już nawet tego nie chce; zostaje nadal uwikłana w niszczący związek matka- córka. I tak kończy się książka Jelinek, bez szczęśliwego zakończenia, wszystko pozostaje bez zmian !!!!!

Autorka używając przewrotnego języka szarga takie świętości jak matczyna miłość, pokazując na przykładzie relacji Eriki z matką mechanizmy wręcz masochistycznego przywiązania kata i ofiary. Odziera też z płaszcza hipokryzji mit kulturalnego Wiednia. Muzyka w powieści nie koi zszarganych nerwów, a wręcz przeciwnie intensyfikuje agresję w bohaterce. To co miało być zbawienne okazuje się ostatecznym pogrzebaniem nadziei.

Cokolwiek powie się o książce E.Jelinek, jedno jest pewne, nie można przejść nad ją prozą obojętnie. Wzbudza bowiem skrajne emocje – jedni ją kochają, inni nienawidzą. Warto spróbować przebrnąć przez „Pianistkę” i wyrobić sobie własne zdanie na temat książki, choć lektura – ostrzegam – nie jest łatwa .

Małgorzata Cichoń